Brzeziński: Gruzja to Finlandia naszych czasów
Stawką jest zasadniczo to, jaką rolę Rosja będzie odgrywać w nowym systemie międzynarodowym. Putin kieruje ją na kurs złowrogo przypominający politykę Stalina i Hitlera w latach 30. Carl Bildt słusznie przeprowadził analogię między "usprawiedliwianiem" przez Putina rozczłonkowania Gruzji z powodu Rosjan w Południowej Osetii a taktyką Hitlera wobec Czechosłowacji w celu "wyzwolenia" Niemców
sudeckich.
Jeszcze bardziej złowroga jest analogia między tym, co robi Putin, a tym, co robił Stalin w stosunku do Finlandii - próbując zniszczyć przez użycie siły suwerenność małego demokratycznego sąsiada. W rezultacie, z moralnego i strategicznego punktu
widzenia, Gruzja jest Finlandią naszych czasów.
Cała rozmowa dostępna TUTAJ, gorąco polecam.

Poza tym tory kolejowe nie wybierają tego, co po nich jedzie. Z początku pomoc humanitarna, a potem broń i amunicja. Jedno nie wyklucza drugiego. Teraz możemy się głowić, czy to Hitler był głupi, bo przegrał wojnę, czy przegrał wojnę, bo był głupi. Z tym jest tak samo. Prawdziwe intencje Rosjan znają tylko oni. My możemy sobie gdybać.
Ameryka ma względem Rosji długi których nie może spłacić ale są ich obowiązujące odkąd rząd amerykański upaństwowił opadające banki. To wojna to ściema. Ruscy dogadali się z Bushem (nie za darmo) w sprawie Gruzji w NATO. Gruzini to wiedza (a raczej gruzińska agentura CIA która tam teraz rządzi)i nie chcąc się z tym pogodzić rozpoczęli cala to idiotyczna wojenkę (a może ulegli prowokacji bo w tej sytuacji przyłączenie Gruzji do NATO oddali się o wiele, wiele lat). W międzyczasie dolar się wzmocnił, ropa staniała a amerykańskie media zasłaniają Gruzję "afera" z Edwardsem. Bush apeluje tylko o nie rozprzestrzenianie się konfliktu i podważa zasadność użycia przez Rosję nadmiernej siły. Czyli biznes jak zwykle a wy się podniecacie nie wiadomo czym.
The Boston Globe July 12, 2008
"Russia, a holder of about $100 billion of U.S. agency debt, including securities of Fannie Mae and Freddie Mac, said on Saturday it had no immediate plans to reallocate"
http://www.boston.com/business/articles/2008/...
LICZY SIĘ TYLKO KASA...DLA KAPITALISTÓW...
W KOŃCU WOJNA TO NIEZŁY BIZNES...A ŻE KTOŚ SIĘ DA WCIĄGNĄĆ W JEJ "SENS" TEN JEST JUŻ "NAGRODZONY"...
Brzeziński mówi o dalekosiężnej polityce..
A co my będziemy mieli z tego dziś?
"Po raz pierwszy od czasu wybuchu działań wojennych na Kaukazie Rosja zwróciła się bezpośrednio do Polski. Rosyjski ambasador na Łotwie ostrzegł w poniedziałek, że Polska i kraje bałtyckie "będą musiały zapłacić" za ostrą krytykę Rosji w jej konflikcie z Gruzją. Na odpowiedź Polski nie trzeba było długo czekać: - Jesteśmy suwerennym krajem i mamy prawo podejmować takie działania, jakie uznamy za stosowne.
- Nie trzeba się tak bardzo spieszyć w tak poważnych kwestiach, bo można popełnić poważne błędy, za które przyjdzie płacić przez długi czas - powiedział cytowany przez bałtycką agencję BNS rosyjski ambasador Aleksandr Wieszniakow.
Pytany przez agencję AFP rzecznik ambasady rosyjskiej w Rydze potwierdził wypowiedź dyplomaty, odmówił jednak wszelkich komentarzy."
TVP24
Mądrzy wiedzą, o co chodzi - głupcy może zrozumieją po fakcie.
Pozdrawiam.
A co do Zbiga Brzezińskiego - to niedorobiony psychol. Dla zniszczenia jednej radzieckiej armii nie zawahałby się zamienić pół Polski w radioaktywną pustynię.
Wczoraj w godzinach wieczornych doszło do chińsko-rosyjskiej potyczki granicznej. Po stronie rosyjskiej zginęło trzech żołnierzy, po stronie chińskiej - trzy hektary.